1 kraj, 3 nauczycieli, 4 uczniów, 6 dni, 8 odwiedzonych miejscowości, kilkanaście nowopoznanych osób z różnych krajów, kilkadziesiąt godzin w podróży, nieskończona ilość wspaniałych wspomnień i przeżyć. Bo program ERASMUS+ wyraża więcej niż tysiąc słów! W dniach 5 -10.03.2018 uczniowie z klas VI (Kasia Mizak, Maja Wydra, Wojtek Orkiszewski, Andrzej Gnieciak) i nauczyciele (p. Iwona […]

1 kraj, 3 nauczycieli, 4 uczniów, 6 dni, 8 odwiedzonych miejscowości, kilkanaście nowopoznanych osób z różnych krajów, kilkadziesiąt godzin w podróży, nieskończona ilość wspaniałych wspomnień i przeżyć. Bo program ERASMUS+ wyraża więcej niż tysiąc słów!

W dniach 5 -10.03.2018 uczniowie z klas VI (Kasia Mizak, Maja Wydra, Wojtek Orkiszewski, Andrzej Gnieciak) i nauczyciele (p. Iwona Lewikowska, p. Agata Dysput-Czech i p. Ewa Wiejak) ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Puławach wzięli udział w międzynarodowym spotkaniu uczniów i nauczycieli w ramach finansowanego z programu Erasmus + projektu „ACCEPTING: ACcelerating Creativity: Exploring and Practising Tools in Image editiNG”. Gospodarzem spotkania była grecka szkoła Dimotiko Scholio Arseniou w miejscowości Arseni. Oprócz nas i gospodarzy w spotkaniu brali udział przedstawiciele szkół z Francji i z Włoch.

Dzień 1, poniedziałek

W Polsce zima, – 17 st. C. Wstajemy skoro świt, zakładamy grube kurtki, ubieramy ciepłe czapki, szaliki i rękawiczki i spotykamy się pod szkołą, gdzie czeka już na nas bus, który zawiezie nas na lotnisko. Uczniowie żegnają się z rodzicami, pakujemy walizki do bagażnika i ruszamy w długą podróż ku greckiej przygodzie. Z niecierpliwością czekamy na południowe słońce i dodatnie temperatury. Wreszcie, po dwóch godzinach, przyjeżdżamy na lotnisko. Dla niektórych będzie to pierwszy lot w życiu. Odprawa bagażu, dokładna kontrola, przejście przez kilka bramek i wreszcie można wejść na pokład samolotu. Zajmujemy miejsca. Jeszcze pamiątkowe zdjęcie i czujemy, jak samolot wzbija się w górę. Lecimy z przesiadką w Wiedniu. W końcu około godziny 16:00 lądujemy w Salonikach i stawiamy pierwsze kroki na greckiej ziemi. Grecja wita nas deszczową pogodą. Wkrótce spotykamy się z naszymi greckimi partnerami. Na lotnisko przyjechała powitać nas sama pani dyrektor Evgenia Charisiadou wraz z kilkoma nauczycielami ze szkoły w Arseni. Krótka rozmowa i już za chwilę wsiadamy do wygodnych taksówek, które zawożą nas do Edessy – miejscowości, w której będą mieszkali nauczyciele. Po drodze mamy okazję podziwiać piękne widoki kontynentalnej Grecji, a taksówkarze próbują łamanym angielskim opowiadać nam o najważniejszych miejscach. Zmęczeni podróżą, ok. 18:00, dojeżdżamy do hotelu, który robi na nas piorunujące wrażenie. Zostawiamy bagaże i mamy czas na krótki odpoczynek. Z hotelowego pokoju podziwiamy widoki roztaczające się na całą dolinę. Jest pięknie i czujemy, że kolejne dni będą równie wspaniałe. Wreszcie późnym wieczorem nasi greccy gospodarze zabierają nas na wystawną kolację do restauracji. Na stole pojawiają się kolejne tradycyjne potrawy. Wszystko jest przepyszne! Podczas kolacji poznajemy nauczycieli ze szkoły w Asrseni oraz rodziny, u których będą mieszkać uczniowie przez najbliższe 6 dni. Atmosfera jest niesamowita, tak samo, jak grecka gościnność. Gospodarze stanęli na wysokości zadania. Około północy odchodzimy od stołu i udajemy się na zasłużony odpoczynek.

Dzień 2, wtorek

Wstajemy wcześnie i po śniadaniu udajemy się do szkoły podstawowej w Arseni. Zostajemy powitani przez uczniów i nauczycieli, którzy zapraszają nas na poczęstunek oraz szczegółowo pokazują szkołę. Mamy okazję zobaczyć niezwykłe zajęcia muzyczne, podczas których uczniowie grają i śpiewają piękne utwory w swoim ojczystym języku. Pojawia się również znany utwór Boba Dylana „Blowin in the wind”. Trzeba przyznać, że niejednej osobie zakręciła się łza w oku. Po zwiedzeniu szkoły, wraz z naszymi międzynarodowymi przyjaciółmi, przygotowujemy wystawę fotograficzną ze zdjęć wykonanych przez uczniów „Dziesiątki” w projekcie „Puławy i okolice”. Obok naszych fotografii prezentują się zdjęcia z Francji, Włoch i Grecji. Śmiało można powiedzieć, że osoby, których zdjęcia zabraliśmy ze sobą, miały w Grecji swoją pierwszą międzynarodową wystawę. Oby tak dalej!
Natomiast po obiedzie udajemy się na wycieczkę do Verginy – pierwszej stolicy starożytnej Macedonii, gdzie zwiedzamy Grobowce Królewskie, w których pochowany był m.in. Filip II. Robią na nas ogromne wrażenie. Niesamowite jest również to, że mamy okazję posłuchać mitów stojąc na greckiej ziemi. Jest to dla nas żywe spotkanie z historią oraz z żywym językiem angielskim, którym cały czas się posługujemy.

Dzień 3, środa

Trzeci dzień pobytu w Grecji jest bardzo intensywny. Ruszamy w długą drogę do miasta Pella – drugiej stolicy Macedonii. Zwiedzamy muzeum archeologiczne i słuchamy ciekawych historii o wielkich greckich filozofach, o Aleksandrze Wielkim, o życiu starożytnych ludzi oraz kontynuujemy naszą przygodę z mitologią. Zwiedzamy także ruiny i wykopaliska starożytnego miasta w blasku ciepłego greckiego słońca. Wreszcie pogoda, na którą czekaliśmy! Z Pelli ruszamy do Skydry na spotkanie z samym burmistrzem. Jakże wielkie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że burmistrzem jest… kobieta. To dla nas okazja, aby zadać jej kilka pytań zasiadając wraz z nią na sali obrad. Spotkanie nie trwa długo, gdyż pani burmistrz jest bardzo zajętą osobą. Na zakończenie robimy pamiątkowe zdjęcie i ruszamy dalej. Tym razem droga wiedzie krętymi serpentynami. Przez okna autokaru podziwiamy górskie krajobrazy. Wreszcie późnym popołudniem dojeżdżamy do Agios Athanasios – tradycyjnej greckiej wioski położonej na wysokości 1200 m.n.p.m. Jemy tam obiad i udajemy się na krótki spacer. O zachodzie słońca ruszamy w podróż powrotną. Jednak czeka nas jeszcze jedna atrakcja. Okazuje się, że w pobliżu naszego hotelu w Edessie znajdują się największe wodospady na Bałkanach. Miejsce jest bardzo urokliwe, a widoki rozciągające się ze wzgórza są niesamowite. W sam raz na ostatnią tego dnia sesję zdjęciową.

Dzień 4, czwartek

Czwartek spędzamy w Salonikach – trzeciej stolicy Macedonii. Pierwszym celem jest Centrum Naukowe i Muzeum Technologiczne NOESIS, przypominające nasze Centrum Nauki Kopernik. Udajemy się na seans w Planetarium. Z zachwytem oglądamy pokaz na temat Galileusza i jego heliocentrycznej teorii. Następnie zwiedzamy wystawę samochodów oraz starożytnych urządzeń. Zwiedzanie kończymy na wystawie interaktywnej, gdzie możemy m.in. spróbować swoich sił rozwiązując skomplikowane zagadki logiczne, stawić czoła zasadom fizyki i grawitacji oraz sprawdzić swoją wagę na poszczególnych planetach Układu Słonecznego.
Z NOESIS udajemy się do Białej Wieży skąd podziwiamy architekturę Salonik oraz zatokę. Mamy także trochę czasu, aby przejść się wzdłuż wybrzeża.
Po południu jedziemy autokarem na wycieczkę objazdową po mieście. Przez okna podziwiamy piękną zabudowę, cerkwie, widoki ze wzgórza na całą Zatokę Salonicką. Chłoniemy klimat miasta i jego historii opowiadanych przez przewodnika. Późnym popołudniem wstępujemy do restauracji na pożywny obiad. Po nim mamy dwie godziny czasu wolnego. Idziemy kupić pamiątki i przejść się po mieście. Mamy szczęście, bo spacerując wzdłuż zatoki, możemy podziwiać zachwycający zachód słońca. Chwilę przed 21:00 wsiadamy do autokaru i zmęczeni, ale zadowoleni, udajemy się w podróż powrotną.

Dzień 5, piątek

Piątkowe przedpołudnie to czas oficjalnych powitań. Delegacje wszystkich szkół, które biorą udział w programie, spotykają się w szkole gospodarzy w Arseni. Spotkanie uświetniają radni oraz sama pani burmistrz, z którą mieliśmy okazję spotkać się kilka dni wcześniej. Następuje oficjalne otwarcie wystawy fotograficznej. Oglądamy inscenizację na temat historii fotografii przygotowaną przez uczniów z Arseni, podziwiamy występy wokalne i taneczne. Mamy okazję zobaczyć tradycyjne greckie stroje oraz zatańczyć tradycyjne greckie tańce przy akompaniamencie zespołu ludowego. Po uroczystych przemowach, prezentacjach szkół i pysznym poczęstunku przygotowanym przez greckich rodziców udajemy się do term Loutra Pozar. Chętni mogą wykąpać się w gorących basenach lub zrelaksować się wchodząc pod gorące wodospady. Dzień kończymy uroczystą kolacją. Nasi greccy gospodarze zabierają nas do wykwintnej restauracji, w której przy akompaniamencie zespołu tańczymy prawdziwą zorbę oraz bawimy się, jak rodowici Grecy. Jest to również wieczór pożegnań, gdyż już jutro wszystkie delegacje wrócą do swoich krajów.

Dzień 6, sobota

Wczoraj pożegnaliśmy naszych francuskich i włoskich przyjaciół. Dzisiaj żegnamy się z rodzinami, które przyjęły pod swój dach i cudownie ugościły naszych uczniów. Greckie rodziny sprawiły, że ten wyjazd na zawsze pozostanie w pamięci dzieci. Zawiązały się również znajomości na lata.
Wylatujemy po 17:00 z lotniska w Salonikach. Żal nam opuszczać Grecję. Będziemy tęsknić za wspaniałymi ludźmi, których poznaliśmy, za wspólnymi przygodami, wspólną zabawą i pracą, za przepysznym jedzeniem, za greckim słońcem i pięknymi widokami. Ale po to jest właśnie program ERASMUS+. Aby pokazać to, co najpiękniejsze w danym kraju, aby za tym tęsknić i być może wrócić po latach, by odwiedzić erasmusową rodzinę.